w

“Chrzan” Jan Brzechwa – wiersz

“Chrzan”

Brzechwa Jan

Płacze chrzan na salaterce,
aż się wszystkim kraje serce.
“Panie chrzanie,
niech pan przestanie!”

Chudy seler płacze także,
mówiąc czule: “Panie szwagrze,
panie chrzanie,
niech pan przestanie!”

Rozpłakała się włoszczyzna:
“Jak to można? Pan mężczyzna,
panie chrzanie,
niech pan przestanie!”

Pochlipuje bochen chleba:
“No, już dosyć! No, nie trzeba!
Panie chrzanie, niech pan przestanie!”

Ścierka łka nad salaterką:
“Niechże pan nie będzie ścierką,
panie chrzanie,
niech pan przestanie!”

Wszystkich żal ogarnął wielki,
płaczą rondle i rondelki:
“Panie chrzanie,
niech pan przestanie!”

A chrzan na to: “Wolne żarty,
płaczę tak, bo jestem tarty,
lecz mi nie żal tego stanu,
a łzy wasze są do chrzanu!”

“Arbuz” Jan Brzechwa – wiersz

Wars i Sawa – opowiadanie