w

Szczupaczek pływaczek – bajka terapeutyczna

Bajka terapeutyczna “Szczupaczek pływaczek”

Wyobraź sobie gęsty las, w którym rosną piękne, ogromne, stare
drzewa. Smukłe, siwe brzozy z długimi, cienkimi gałązkami. Dumne,
rozłożyste dęby i grube lipy. Słyszysz szum liści, jęki chwiejących
się drzew i trzaski łamanych przez wiatr gałęzi. Idąc poczujesz
miękką wilgoć mchu, muskanie gałązek albo delikatny dotyk pajęczej
nici na twarzy. Postaraj się głęboko oddychać, a zachłyśniesz się
świeżym zapachem żywicy, kwiatów i aromatem leśnych ziół.
Na niewielkiej polance zobaczysz jezioro z ciemnoniebieską miejscami
szmaragdową wodą. Pod powierzchnią ujrzysz różne wodne zwierzątka.
Są tam malutkie, złote rybki, czarne węgorze i ołowianoszare
leszcze. Nad taflą jeziora uganiają się srebrzyste ważki wydające
cichutkie brzęki. Poczuj na twarzy orzeźwiający podmuch wilgotnego
powietrza. Dotyk małych kamyków ocierających się o siebie i piasek
tworzący finezyjne wzorki w rytm przypływającej i odpływającej wody.
Promienie słoneczne przedostają się przez gąszcz roślin
rozświetlając cały podwodny świat. Gdy dobrze popatrzysz możesz tam
zobaczyć zielono-brązowe kamienie, które obijając się o siebie
wydają cichy stukot. Poczujesz piaszczyste dno jeziora, w które
delikatnie zapadają się twoje stopy i otulającą miękkość roślin.
Pod dużym, brązowym kamieniem leżącym na samym środku jeziora
mieszkała rodzinka szczupaków. Byli w niej mama, tata i troje
dzieci. Wśród nich najbardziej wyróżniał się szczupak z czarną
plamką na pyszczku. Był opryskliwy, często bez powodu przepychał
się, podszczypywał i atakował inne zwierzęta. Nie chciał
podporządkowywać się zasadom panującym wśród współtowarzyszy. Nikt
nie chciał się z nim bawić, czuł się więc bardzo samotny.
Któregoś dnia kiedy szczupaczek z plamką przepływał koło starego
kamienia podsłuchał rozmowę kolegów:
– Co ten Plamka wyprawia, przecież nas boli kiedy nas szczypie i
odpycha ogonkiem?- powiedział jeden.
– Tak to jego zachowanie sprawia nam ból, psuje zabawę i humor –
odpowiedział drugi.
– Szkoda, moglibyśmy się fajnie razem bawić, gdyby nie był taki
złośliwy. Pamiętasz, jak szybko i zwinnie dopłynął do zatoczki kiedy
były zawody pływackie?
– Bardzo mi się podobało. Fantastycznie pływa, sam bym tak chciał.
Szczupaczek nie słuchał dłużej co mówią inne rybki i dumnie odpłynął
w swoją stronę.
Pewnego letniego dnia rozpętała się burza. Plamka nie zwracając
uwagi na wysokie, niebezpieczne fale beztrosko popłynął do swojej
ulubionej zatoczki. Wzburzona woda poruszyła kamienie, które nagle
osunęły się i uwięziły nieszczęśnika. Długo szamotał się i próbował
uwolnić z potrzasku, lecz kamienie nie ustępowały. Przygniatały
jeszcze bardziej jego smukłe, słabnące ciało. Ostatkiem sił szarpnął
się i zaczął rozpaczliwie wołać:
– Ratunku, niech mi ktoś pomoże! Ratunku!
Jego wołanie usłyszały karpie mieszkające w zatoczce. Jednak nie
potrafiły przesunąć przygniatającego go ciężaru.
– Popłyniemy do szczupaków – powiedziały zapłakanemu pływakowi.
Koledzy Plamki bez wahania pospieszyli na pomoc. Silnymi ogonkami
odsuwały twarde kamienie i uwolniły nieznośnego kolegę. Przez całą
powrotną drogę szczupaczek rozmyślał, jak wiele zawdzięcza swoim
wybawcom, którym często dokuczał.
– Już wiem – pomyślał.
Następnego dnia nie mówiąc nic nikomu, popłynął w szuwary, gdzie
wesoło bawili się jego koledzy. Niepewnie zbliżył się do bawiących.
– Bardzo dziękuję, że mi pomogliście – odrzekł nieśmiało.
– Przepraszam za moje wybryki, już nigdy nie będę robić wam krzywdy.
Czy mogę się z wami bawić? – zapytał.
Koledzy wybaczyli mu dawne występki i zaprosili do wspólnej zabawy.
Ich smukłe, srebrzyste ciała migotały wśród wodnych roślin. Słychać
było radosny śmiech i plusk zmąconej harcami wody. Szczupaczek
poczuł się szczęśliwy i z rozkoszą poddał się kołyszącej fali.

Niedźwiadek – bajka terapeutyczna

Madagaskar 2 – kolorowanki dla dzieci